Na Oscary z taśmą

Czwartek, 01. Marca 2012

Jason Segel musiał desperacko ratować swój strój na gali oscarowej. Aktor miał problem z guzikami od koszuli, które nie wytrzymały wieczornego napięcia i po prostu odpadły.

Bardziej niż o rywalizacji w kategorii Najlepsza Piosenka aktor myślał o tym, jak uniknąć kompromitacji. Nikt chyba nie chciałby, by jego ciałko ukazało się milionom telewidzów na całym świecie. Nawet, jeżeli chodzi o takie ciałko jak Jasona... ;)

Co wymyślił gwiazdor serialu „Jak poznałem waszą matkę”? Okiełznał koszulę taśmą samoprzylepną! Okazuje się, że nie był pierwszą gwiazdą, która się tak ratowała. Radę podsunął mu Nick Stoller, scenarzysta Muppetów, który stwierdził, że każda szanująca się aktorka zabiera ze sobą dwustronną taśmę na ceremonię.

Wychodzi na to, że problemy ze strojem miewają nie tylko kobiety... ;)

Komentarze