Hmm

Wtorek, 18. Września 2018

Nie od dziś wiadomo, że wielu znanych dziś aktorów i aktorek ubiegało się o role w „Przyjaciołach”. Jedną z najgłośniejszych historii jest chyba ta dotycząca Jona Cryera, który bardzo chciał zostać Chandlerem. Jak wiadomo, ta rola finalnie powędrowała do Matthew Perry’ego, który – nie oszukujmy się – został stworzony do wcielenia się w tę postać, no ale co poszło nie tak?

Okazuje się, że Jon, dziś znany z roli Alana z „Dwóch i pół”, nie przegrał na płaszczyźnie aktorskiej. Kiedy Cryer brał udział w castingu, przebywał on w Londynie, co jak się okazało uniemożliwiło mu normalne ubieganie się o angaż. Swoje kwestie nagrał z pomocą agenta i wysłali oni kasetę (haha, pamiętacie kasety?!) do Los Angeles. Ta przyszła w momencie, kiedy twórcy sitcomu już dawno obsadzili Perry’ego w roli wygadanego Chandlera. Peszek, c’nie?

Komentarze