Że co?!

Sobota, 11. Sierpnia 2018

Z czym kojarzą Wam się święta? Prezenty, śnieg, pierogi i „Kevin sam w domu”. Film o przebiegłym chłopcu, który przez przypadek został sam na chacie, stał się w Polsce absolutnym klasykiem. Jak się okazuje, istniała też szansa, że z tym samym aktorem – czyli Macaulayem Culkinem – kojarzyłby się nam także serial „Teoria wielkiego podrywu”!

Macaulay ostatnio zdradził, jak to ładną dekadę temu twórcy popularnego sitcomu zgłosili się do niego z propozycją roli. Filmowy Kevin odmówił – i to nie raz, a aż trzy! Choć aktor nie zdradził, o jaką rolę chodziło, przytoczył szerszy kontekst całej sytuacji.

Chciano mnie w „Teorii wielkiego podrywu”. Odpowiedziałem ‘nie’, głównie przez to, jak przedstawiony został ten serial. Powiedziano mi ‘no więc, wyobraź sobie dwóch nerdów, astrofizyjów z którymi mieszka śliczna dziewczyna’. Po tym, jak to usłyszałem, podziękowałem – powiedział filmowy Kevin.

Hmm… wyobrażacie sobie, jak inny byłby sitcom z Macaulayem Culkinem w obsadzie?

Komentarze