Po co?

Sobota, 10. Marca 2018

Od długiego czasu podejrzewaliśmy, że na planie „Teorii wielkiego podrywu” musi panować świetna atmosfera. Aktorzy znają się od lat, dostają kupę siana za robotę życia, a do tego mogą bawić publiczność zgromadzoną w studio i przed telewizorami – no rewelka.

Ostatnio otrzymaliśmy kolejny dowód potwierdzający naszą tezę – Mayim Bialik na swoim Instagramie zdradziła, że co tydzień widzi się z grupką przyjaciół na graniu w gry RPG. „No ale co w tym ciekawego” – zapytacie. To, że w tej paczce znajduje się Kevin Sussman, czyli serialowy Stuart! Proszę, proszę, jakie rewelacje.

Komentarze