Czytamy!

Poniedziałek, 05. Lutego 2018

Jako że „Teoria wielkiego podrywu” opowiada o naukowcach (a konkretnie głównie o fizykach), to nic dziwnego, że już od pierwszego sezonu przewijało się nazwisko Stephena Hawkinga. Na początku figurował on tylko w żartach, jednak pewnego razu pojawił się on w odcinku. A potem w kolejnym. Profesor Hawking zdążył współpracować z Howardem czy poznać Sheldona. A jak to wszystko się zaczęło?

Wejdźcie do videogalerii i poznajcie ciekawą historię kryjącą się za zaangażowaniem Hawkinga do serialu!

Komentarze