Co łączy bohaterów kultowych seriali ze zwykłymi ludźmi, takimi jak my? Na pierwszym miejscu miłość! A konkretnie miłość do… jedzenia!

Oglądaj

Teoria wielkiego podrywu | Wiem co jem

Piątek, 20. Stycznia 2017

We wszystkich 10 sezonach „Teorii Wielkiego Podrywu” trudno szukać odcinka, w którym bohaterowie nie zasiadają razem przy stole. Nie znaczy to jednak, że przyjaciele z Pasadeny są mistrzami patelni. Wręcz przeciwnie – to miłośnicy jedzenia z dowozem. Ich tygodniowe menu jest starannie zaplanowane przez żyjącego według drobiazgowego harmonogramu i nieznoszącego żadnych zmian Sheldona. W poniedziałki rządzi kuchnia tajska, z kolei w czwartki – pizza!
Z kolei słabością jego przyjaciół jest wołowina. Howard, na każdym kroku podkreślający swoje żydowskie pochodzenie i przywiązanie do tradycji, na widok cheeseburgera zapomina o zasadach koszerności. Soczystym hamburgerem nie pogardzi również hindus Raj, który z niechęcią pochodzi do własnej kuchni narodowej. Uwielbia za to słodkości wszelkiego rodzaju, a homarem z masłem czosnkowym leczy złamane serce.
W przypadku Leonarda sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Nietolerancja laktozy nie dość, że nie pozwala mu cieszyć się serem w żadnej postaci, to jeszcze sprawia, że staje się obiektem żartów ze strony życiowych partnerek. Najbardziej nieskomplikowane zasady żywieniowe przyświecają Penny - na koszt innych i popite winem;)
Domowymi posiłkami częściej cieszyć mogą się bohaterowie serialu „Przyjaciele”. A to za sprawą Moniki. Pedantyczna szefowa kuchni urządza dla swoich bliskich prawdziwe uczty. Ziemniaki w kilku rodzajach? Dla Moniki w kuchni nie ma rzeczy niemożliwych.
A skoro już o słodkościach mowa, nie da się ukryć, że przyjaciele to prawdziwe łasuchy. Przesiadując w kultowym Central Perku zajadali się ciasteczkami i muffinkami. Fani serialu z pewnością pamiętają scenę jedzenia sernika z podłogi. Prawdziwa manifestacja wyższości cukru nad zarazkami.
Jednak niekwestionowanym królem jedzenia w tej paczce jest Joey. Dla tego człowieka wszystko co ważne związane jest z jedzeniem. „Nie może być Święta Dziękczynienia bez indyka. To jak 4 lipca bez placka z jabłkami, albo piątek bez dwóch pizz.” Co ważne, Joey nie jest gołosłowny. Choć jest przyjacielem oddanym i szczerym podziwem darzy wszystkie kobiety, jedzeniem się nie dzieli! Z nikim.
Joey jest Twoim absolutnym idolem i wzorcem życiowym? Żeby zbliżyć się do tego ideału beztroski, na początek wystarczy kilka kliknięć na Pyszne.pl Oczekiwanie na dzwonek dostawcy niosącego świeże pyszności będzie przyjemniejsze, jeśli włączysz w tym czasie swój ulubiony serial!

Komentarze